Czipowanie zastępuje identyfikatory w firmach

Czipowanie zastępuje identyfikatory w firmach

Czy warto czipować pracowników? Niektóre firmy brytyjskie twierdzą, że tak.

Szwedzka firma Biohax prowadzi rozmowy z kilkoma wielkimi brytyjskimi firmami w sprawie czipowania pracowników. Czipy są wielkości ziarnka ryżu i wstrzykiwane są w dłoń, między kciuk a palec wskazujący, w „niemal bezbolesnej” procedurze – podobnej do czipowania zwierząt. Koszt to 150 funtów (ok. 170 euro). Czip zastępuje identyfikator, a nie można go zgubić albo zapomnieć w domu; wykorzystuje technologię NFC, tę samą, która jest w kartach zbliżeniowych.

W Szwecji jest już około 4 tys. zaczipowanych pracowników, ale zainteresowanie w Wielkiej Brytanii znacznie przekracza to ze Szwecji. Brytyjskie firmy mają je oferować pracownikom na zasadzie dobrowolności.

Podobne rozwiązania, trochę droższe, są oferowane również przez brytyjskiego przedsiębiorcę Stevena Nordhama, który jest żywą reklamą swojej oferty: zaczipował siebie, swój samochód i dom; teraz jego BMW uruchamia się, kiedy położy ręce na kierownicy.

Wprawdzie wszczepiane mikroczipy nie mają nic wspólnego ze sztuczną inteligencją, ale mogą zwiastować przyszłość, w której jesteśmy organizmami biologiczno-sztucznymi, Ray Kurzweil twierdzi zresztą, że już tacy jesteśmy, bo smartfony stały się częścią naszych umysłów.

Leave a reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *