Ubiegły tydzień przyniósł dwie istotne wiadomości o nowych gigantycznych pieniądzach inwestowanych w sztuczną inteligencję. W poniedziałek 22 lipca podano informację, że Microsoft zainwestuje miliard dolarów w firmę OpenAI. Znaczna część pieniędzy wróci do Microsoftu, bo będzie przeznaczona na wykorzystywanie chmury Microsoftu Azure do tworzenia programów AI przez OpenAI; Microsoft będzie miał też pierwszeństwo w komercjalizacji produktów OpenAI. Druga wiadomość mówi o nieporównanie większych pieniądzach – o funduszu na 108 miliardów dolarów, tworzonym przez twórcę i szefa japońskiego Softbanku, Masayoshi Son. Fundusz ma inwestować w firmy zajmujące się sztuczną inteligencją, a jego inwestorami oprócz Softbanku są m.in. Apple, Microsoft, Foxconn (chiński producent m.in. iPhonów dla Apple), kilka banków japońskich i fundusz inwestycyjny Narodowego Banku Kazachstanu.
Obie wiadomości są ważne dla rozwoju sztucznej inteligencji. OpenAI to firma, która została stworzona przez Elona Muska w 2015 jako firma non-profit, a jej celem miało być tworzenie tzw. ogólnej sztucznej inteligencji (czyli mającej ludzkie możliwości poznawcze), bezpiecznej dla ludzi – Elon Musk jest przekonany, że sztuczna inteligencja, jeśli osiągnie poziom ludzki, zacznie się szybko udoskonalać i pozbędzie się ludzi, bo nie będą jej do niczego potrzebni. W tym roku Musk zrezygnował z miejsca w zarządzie OpenAI, żeby uniknąć konfliktu interesów z jego rolą w Tesli, która prowadzi własne badania nad sztuczną inteligencją.
OpenAI jest jednym z najlepszych miejsc od sztucznej inteligencji na świecie, zatrudnia kilkudziesięciu znakomitych uczonych, ostatnio było o niej głośno, gdy stworzyła algorytm, potrafiący współpracować zarówno z ludźmi jak i z innymi algorytmami w grze Dota 2; algorytm pokonał zawodowych graczy. Drugie ostatnio nagłośnione osiągnięcie to program, który potrafi tworzyć wiadomości na zadany temat, nawet jeśli ten temat jest absurdalny albo jawnie nieprawdziwy – program jest tak dobry, że firma nie udostępni go publicznie w pełnej wersji, żeby nie ułatwiać tworzenia fake-newsów. Na początku bieżącego roku OpenAI stworzyło firmę-córkę, która jest bardziej nastawiona na zysk (z ograniczeniami), dzięki czemu może przyjmować inwestorów takich jak Microsoft i konkurować z gigantami typu Google czy Facebook w zatrudnianiu najlepszych fachowców. Jej cel – stworzenie bezpiecznej sztucznej inteligencji – jest oddalony o co najmniej kilkanaście lat, ale dzięki pieniądzom Microsoftu i przyszłym inwestorom, którzy niewątpliwie się pojawią, jej szanse na stworzenie nieszkodliwej dla ludzi AI znacznie wzrosły.
Natomiast nowy fundusz, który nazwano Vision Fund 2, będzie dysponował pieniędzmi, które są przynajmniej dwukrotnie większe niż obecne roczne wydatki na sztuczną inteligencję na świecie, więc można się spodziewać dodatkowego przyspieszenia nie tylko badań ale również komercjalizacji zastosowań AI. Wcześniejszy Vision Fund inwestował miliardy dolarów rozmaite firmy raczej nie związane ze sztuczną inteligencją, chociaż były wyjątki, jak Uber i Nvidia. Strategia nowego funduszu ma być podobna: inwestować setki milionów albo miliardy dolarów w firmy, które mają szansę na wprowadzenie na rynek masowy produktów opartych na sztucznej inteligencji. Raczej wątpliwe, żeby były wśród nich polskie firmy, bo nie ma u nas tej skali przedsięwzięć. A szkoda.
Dyskusja